Drodzy Panowie, dziś, z przymrużeniem oka, proponujemy Wam niezawodny sposób na poderwanie dziewczyny. Przepis zaczerpnięty z jednego z forów internetowych:
"Znam świetny patent na podryw: na 'kasztana'! Jesteś na imprezie, muzyka gra, laski tańczą. Ty obierasz cel. Podchodzisz i niespodziewanie rzucasz jej kasztana (tak, kasztana, takiego z drzewa) pod nogi i zadajesz jej poważne pytanie, prosto w oczy: "E, sory mała, to twój kasztan?". Cała jest już twoja, gwarantuję ;D!
Zaznaczamy, że prezentowany przez nas patent nie został jeszcze przez nikogo wypróbowany. Czy znajdzie się ktoś odważny, kto zaryzykuje i poderwie "na kasztana"?







